Pamiętacie jak kilka miesięcy temu pisałam Wam o mojej nowej pasji – szydełkowaniu? Jeśli nie, to zapraszam do poczytania tutaj. Dzisiaj na blogu pojawia się… szydełkowa poducha, o której wspominałam już we wcześniej wspomnianym wpisie :).

Szydełkowa poducha – finish!

Dzisiaj oznajmiam, że poducha została ukończona! I to kilka miesięcy temu ;). Pierwszy chrzest bojowy przeszła w kwietniu, kiedy to znajomi odwiedzili nas ze swoimi córeczkami. Młodsza (miała wtedy 7 miesięcy) bardzo ją polubiła i powoli się na niej wspinała, ćwicząc podnoszenie dupki :). Powiem Wam – uroczo to wyglądało! Obecnie poduszka jest podporą dla poduszki do karmienia, czyli nadal jest pewną pomocą dla dzieci :).
Powiem Wam też, że nie spodziewałam się tego, ale też poduszka jest w miarę wygodna jeśli chodzi o spanie! Myślałam, że ten sznurek bawełniany nie będzie zbyt przyjazny dla głowy (przynajmniej mojej ;)), ale się myliłam!
Zszywanie dwóch części poduszki
 Poduszka obecnie prezentuje się następująco:
Widok z góry

 

Widok z boku

 

Dane techniczne:
Materiał – sznurek bawełniany, kolor butelkowa zieleń (każda firma ma swoje oznaczenie, więc trudno mi operować konkretnym numerem)
Szerokość sznurka – 5 mm
Średnica poduszki – 45 cm
Jeśli spodobała się Tobie moja praca i uważasz, że też taką rzecz potrzebujesz, to serdecznie zapraszam do kontaktu :).