Ostatnio pogoda nas nie rozpieszcza. Raz słońce. Raz deszcz. Raz silny wiatr. A raz u mnie nawet był grad. Przy kiepskiej pogodzie siedziałam więc w domu z małym M. i zastanawiałam się w jaki sposób przywołać do nas wiosnę. I wymyśliłam!

Geneza powstania pomysłu

Pamiętam jak w szkole podstawowej na biologię (tak, za moich czasów biologia była już w podstawówce) mieliśmy przeprowadzić eksperyment, a jego wynikami podzielić się z koleżankami i kolegami na lekcji. Nie pamiętam ile mieliśmy czasu na realizację projektu, ale w tej chwili nie jest to najważniejsze ;). Od zawsze uważałam, że proste pomysły, to najlepsze pomysły i w wieku 10 lat po raz pierwszy wyhodowałam swoją rzeżuchę. I w ten sam sposób postanowiłam teraz przywołać wiosnę w swoim mieszkaniu.

Jak wyhodować kiełki – sposób Kasi Gosposi

Jak wcześniej wspomniałam – jest to najprostszy sposób na wyhodowanie kiełków (rzeżuchy, rzodkiewki – co tylko znajdziecie w sklepie). A do stworzenia własnej kiełkownicy potrzebne nam będzie tylko:

  • naczynie z troszkę głębszym dnem (może być nawet talerz od zupy),
  • wata,
  • nasiona,
  • woda.

Wszystkie rzeczy macie już przygotowane? Tak? To teraz robimy własną kiełkownicę i zakładamy hodowlę kiełków! Jak wyhodować kiełki:

  • potrzebną ilość waty należy położyć w naczyniu,
  • watę w naczyniu należy podlać wodą,
  • na watę należy wysypać nasiona,
  • wata powinna być cały czas mokra, nie można dopuścić do jej wyschnięcia (kiełki podlewa się średnio co dwa dni – w zależności od ilości użytej wody),
  • po tygodniu/dwóch tygodniach kiełki są już gotowe do spożycia.
Nawet w takim naczyniu można wyhodować kiełki!

Zauważyłam, że kiełki szybciej rosną w kiełkownicy, która nie jest narażona na bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Jedną z nich miałam postawioną na parapecie przy oknie – kiełki rosły około 2 tygodnie. Druga kiełkownica położona była na stole kuchennym – kiełki można było już jeść po tygodniu.

Czy to jedyny sposób na wyhodowanie kiełków?

Przedstawione rozwiązanie, to nie jest jedyny sposób na hodowlę kiełków. Teraz w dużej ilości sklepów (przeważnie ogrodniczych lub innych na działach ogrodniczych) możecie już kupić gotowe kiełkownice – i to w różnych kształtach. Poniżej zaprezentowałam Wam kilka przykładów:

By znaleźć producentów tych kiełkownic, wystarczy wpisać w google: kiełkownica

Przy wyborze sposobu musicie sobie odpowiedzieć na pytanie – czy koniecznie potrzebujecie osobnej kiełkownicy? Wiem, że niektóre gotowe kiełkownice wyglądają przepięknie i są designerskie, ale ich cena również powala… Ja stwierdziłam, że szkoda mi wydawać pieniądze na coś, co mogę zrobić sama. Zwłaszcza, że gotowa kiełkownica od zrobionej samemu różni się tym, że w gotowej nie potrzebujemy waty do wyhodowania kiełków, tylko nasiona wysypujemy na specjalną tackę.

A Wy będziecie hodować kiełki w tym roku? Jakie najbardziej lubicie podjadać kiełki? Kiełki jecie tylko na kanapkach czy może wykorzystujecie do sałatek czy surówek?