Czy Wy też tak macie, że idziecie na jedno spotkanie, rozmawiacie z jedną osobą i nagle: bach! Jak grom z jasnego nieba – olśniło Was. Niesamowicie Was olśniło!

Ja tak miałam całkiem niedawno, bo na styczniowym BLOGteju. Przyszłam na spotkanie trochę przed czasem, więc miałam możliwość porozmawiać trochę z osobami, które przyszły chwilkę po mnie. I tak poznałam Izę (i jej bloga – Asperger24h). Wydawałoby się, że przeprowadzamy zwyczajną rozmowę. Wymieniamy zwyczajne zdania. Wymawiamy zwyczajne słowa. I wtedy mnie olśniło. Na maksa.

Jak jedna osoba zmieniła moje podejście do blogowania

Wiecie jak przedstawiają się sobie blogerzy na spotkaniach blogerskich? Jeśli nie, to już przedstawiam jak to wygląda:
– Hej, jestem Iza i zaczynam przygodę z blogowaniem, a Ty?
– Hej,
ja jestem Kasia, bloguję od dłuższego czasu, ale teraz chcę zająć się
tym bardziej na poważnie. O czym piszesz bloga? – zapytałam
– Mam
syna z zespołem Aspergera i właśnie tą tematykę poruszam – moje wpisy
pomagają innym rodzicom, którzy są na początku drogi tej choroby. A Ty
Kasiu o czym piszesz?
I tu musiałam chwilkę zastanowić się o czym piszę. O czym chcę pisać. Odpowiedziałam Izie tak:
– Piszę trochę o prowadzeniu domu, trochę o macierzyństwie, ale
bardziej moje przemyślenia na różne tematy niż szkolenie rodziców, a do
tego wszystkiego dochodzi odrobina rękodzieła. Ale wiesz, ogólnie to
jestem leniwa i sprzątać nie lubię – zaśmiałam się
– To super!
Leniwe osoby zawsze znajdą triki i sposoby na to by zrobić, a się nie
narobić! – odpowiedziała Iza, a mnie wtedy olśniło.
„No tak!
Leniwe prowadzenie domu! Nikt jeszcze nie ma takiego hasła blogowania.
Wszędzie tylko perfekcyjność i idealność w prowadzeniu domu. Czas
odczarować tę perfekcyjność!”

I tak właśnie jedna rozmowa z jedną osobą spowodowała, że postanowiłam zmienić moje nastawienie do blogowania. Co ja mówię! Nie nastawienie, a misję jaką chcę spełniać blogując. Z tego względu postanowiłam krok po kroku dążyć do zmian. W lutym pozmieniało się trochę na moim fanpejdżu. Teraz pozmieniałam troszkę na blogu. Na ten moment jest to zakładka O mnie oraz O blogu (spójrzcie w boczne menu – zmienił się opis). Niedługo zmienią się i inne rzeczy – bardziej z kolorystyki. Właśnie pracuję nad tym z taką jedną zdolną osobą z Poznania :). A potem… A potem może będę już na Wordpressie. Małymi kroczkami do przodu.

Pewnie zastanawiacie się jaka to misja…

Otóż moją misją jest Odczarowywanie perfekcyjności. Nie jestem idealna. Nie jestem perfekcyjna. Nigdy nie będę drugą Małgosią Rozenek z programu Perfekcyjna Pani Domu. Chciałam być, bo teraz jest kult być perfekcyjnym we wszystkich sferach życia. Powiedzmy sobie jednak szczerze, że tak się NIE DA! Nie udawajmy, że się da – szkoda na to naszego czasu! Ja przyznaję się po raz kolejny – perfekcyjna nie jestem. Jestem LENIWA i… się tego absolutnie NIE wstydzę!

Od dzisiaj chciałabym na blogu pokazywać jak Leniwie Prowadzić Dom, jak być Leniwą Panią Domu i jak sobie perfekcyjnie z tym przydomkiem radzić ;). Bo od teraz moim mottem przewodnim jest:

Jestem leniwa, ale perfekcyjnie sobie z tym radzę.

A moją główną dewizą życiową teraz jest:

Zrobić, ale się przy tym absolutnie nie narobić.

I tego Was będę uczyć :).
Zdjęcia pochodzą z mojej sesji ciążowej, wykonała je dla mnie Wiola Sulkowska.