co włożyć do święconkiKiedy zakładamy swoje rodziny, to na początku Boże Narodzenie i Wielkanoc spędzamy najczęściej z naszymi rodzicami lub teściami. I my też tak robiliśmy od kilku lat. Było to dla nas ważne ze względu na jeden fakt – do jednych rodziców mamy zdecydowanie dalej niż do drugich, a nie ukrywajmy, że święta trwają tylko 2-3 dni i ciężko jest każde święta spędzać ze wszystkimi. Przychodzi jednak moment, kiedy chcemy spędzić święta tylko w swoim własnym gronie. I tak jest u nas w tym roku z Wielkanocą – spędzamy je tylko we troje. I już się nie mogę doczekać jak to będzie! Tylko najpierw musiałam sobie przypomnieć co włożyć do święconki!

Tak kochani! Od kilku lat nie byłam w rodzinie osobą odpowiedzialną za święconkę i najzwyczajniej w świecie zapomniałam co należy do niej włożyć! Jak już sobie przypomniałam, to postanowiłam sobie, że muszę to gdzieś zapisać, bo inaczej to pewnie zapomnę do przyszłego roku i będzie problem.

Co włożyć do święconki?

Wiecie za co kocham Polskę? Za jej różnorodność, która objawia się właśnie przy okazji różnych świąt. Nie inaczej jest z Wielkanocą i tym, co włożone jest do święconki – w każdym regionie możecie znaleźć inne zwyczaje z tym związane. W moim rodzinnym domu (Wielkopolska) w święconce zawsze można było znaleźć następujące produkty:

  • baranek z masła,
  • swojską kiełbasę,
  • swojską wędzoną szynkę,
  • jajko,
  • ser topiony,
  • kawałek babki,
  • chleb – najczęściej kromka (dla osób z innych regionów Polski: mam tutaj na myśli piętkę),
  • sól i pieprz.

Oczywiście każdy z produktów ma swoje znaczenie i powód dla którego jest wkładany do święconki. Ogólnie rzecz biorąc do święconki wkładamy potrawy, które mają symbolizować odrodzenie, przyjście nowego (często lepszego).  Nie ukrywajmy też faktu, że na przestrzeni wielu lat każda rodzina stworzyła też swoje tradycje, co do potraw wkładanych do święconki. Te tradycje i przyzwyczajenia widać zwłaszcza w momencie spędzania świąt z rodziną swojej drugiej połówki. Potem, gdy spędzacie już święta w gronie swojej najbliższej rodziny pojawią się właśnie małe spory związane z tym, co włożyć do święconki. Nam na szczęście udało się ich uniknąć :).

A czy Wy w tym roku spędzacie Wielkanoc w większym gronie czy może tylko w swoim, najbliższym? A może tak jak ja mieliście problem z tym co włożyć do święconki?

  • Zaskoczyłaś mnie… serkiem topionym! 🙂 U nas dodatkowo wkłada się chrzan. A reszta tak samo. Zaskoczę Cię czymś jeszcze – u nas od ponad 10 lat je się… kolację Wielkanocną. Rezurekcja zaczyna się nie o 6.00 rano, ale w sobotę o 23.00 🙂 Nam ten zwyczaj pasuje, ponieważ kolację Wielkanocną jemy z moimi rodzicami, a śniadanie Wielkanocne z teściami 🙂

    • Super pomysł z tą kolacją Wielkanocną! U nas Rezurekcje zaczynają się zazwyczaj o 21.00 (zarówno tu gdzie obecnie mieszkam, jak i w moim rodzinnym mieście), ale nigdy nie wpadliśmy na pomysł kolacji Wielkanocnej :). A co do serka topionego – wcześniej mama wkładała zwykły żółty ser, który jednak szybko zasychał i był twardy do zjedzenia, więc kiedyś wpadła na pomysł z serkiem topionym (trójkąciki Hochlanda) i tak zostało ;).

  • To mnie zaskoczyłaś – sera topionego nigdy się u mnie w domu (Mazowsze) do święconki nie wkładało. Baranki u nas były też z cukru, potem z czekolady. Wkładaliśmy do koszyczka specjalne małe chlebki, gałązki borowiny i dużo pisanek gotowanych w łupinach cebuli dla pięknego brązowego koloru. Takie jajka należało jeszcze potraktować igłą lub żyletką dla uzyskania wzorków. Jestem bardzo ciekawa, jak to będzie u mojego chłopaka, do którego jedziemy w tym roku na święta – też jest z Wielkopolski. 🙂
    Wesołych Świąt Kasiu!

    • Piękne tradycje! U nas nigdy nie mieliśmy cierpliwości do ozdabiania pisanek, a mama również gotowała jajka w łupinach cebul.
      Jak podobały się Tobie Święta Wielkanocne w Wielkopolsce? 🙂

      • Bardzo – choć nie różniły się za bardzo od tych w moim domu, może tylko kolorem jajek w koszyczku. 🙂