wielkanocna lista zakupówDo Świąt Wielkanocnych mamy coraz mniej czasu. Pewnie każda z nas ma już w głowie zaplanowane jakie świąteczne smakołyki przygotuje na Wielkanocny stół. Warto już teraz przygotować sobie listę potrzebnych jeszcze składników, które będą nam niezbędne do wykonania potraw. My większe zakupy mamy już za sobą, ale nie kupiliśmy jednak wszystkiego – przede wszystkim warzyw i jajek. W między czasie też się coś pokończyło i wiem, że najpóźniej w piątek powinnam jeszcze raz przejrzeć wszystkie przepisy i tego samego dnia zrobić zakupy. A w zakupach pomoże mi wielkanocna lista zakupów!

Wielkanocna lista zakupów – a co to?

Lubię rzeczy ładnie i schludnie zrobione. Dlatego też stworzyłam kolejny plik w ramach Wielkanocnego Planera i tym razem jest to Wielkanocna lista zakupów. Jest to plik przygotowany do wydruku w formacie A4, ale wydrukowany w rozmiarze A5 również będzie bardzo dobrze spełniać swoją funkcję. Plik możecie pobrać TUTAJ 🙂

wielkanocna lista zakupówA po co mi taki plik?

Nie wiem jak Wy, ale ja zawsze mam problem z zakupami w sklepie. Po prostu bez przygotowanej listy zakupów zapomnę połowę rzeczy, po które przyszłam do sklepu. Dlatego też przed każdymi większymi zakupami siadam przy swoim biurku i skrupulatnie notuję wszystko to, co powinnam kupić. Stwierdziłam więc, że skoro muszę zrobić zakupy na Wielkanocny stół, to zdecydowanie milej będzie mi robić zakupy z przygotowaną Wielkanocną listą zakupów. Wystarczy tylko, że wydrukuję sobie ten plik, wpiszę w odpowiednich miejscach rzeczy, które muszę kupić i z przygotowaną listą wybiorę się do sklepu na zakupy. Po zakupach sprawdzę czy na pewno mam zakupione wszystko to, co znalazło się na liście i jeśli nie (bo na przykład w danym sklepie tej rzeczy nie było), to od razu zaznaczę sobie to, co muszę jeszcze kupić.

A Wy jak szykujecie się do Świąt Wielkanocnych? Robicie zakupy na ostatnią chwilę bez listy zakupów czy wolicie jednak mieć przygotowany spis z rzeczami do kupienia? Podzielcie się opiniami w komentarzach!

Grafiki wykorzystane we wpisie oraz w pliku pochodzą ze strony www.freepik.com