Leniwa Pani DomuPrzez ostatni rok otrzymałam od Was, moich czytelniczek wiele zapytań o to, dlaczego tak właściwie uważam, że Leniwa Pani Domu to najlepsza pani domu. Tych wiadomości pojawia się coraz więcej i więcej, dlatego postanowiłam, że stworzę na ten temat po prostu nowy wpis na blogu :).

Leniwa Pani Domu – dlaczego nią jestem?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta – nie jestem perfekcyjna i wiem, że nie będę. Nienawidzę sprzątać (choć uwielbiam gotować!), więc postanowiłam po prostu, że… nie będę się przejmowała lekkim nieładem, który od czasu do czasu może panować w naszym mieszkaniu. Jak na świat przyszedł mały M., to codziennie ścierałam kurze, odkurzałam podłogi miliard razy w tygodniu, ale moje działania nic nie dawały – na drugi dzień wszystko wyglądało dokładnie tak samo. Stwierdziłam, że po co mam się stresować i latać jak głupia ze ścierką po całym mieszkaniu, skoro mogę troszkę odpuścić i… być szczęśliwszą! I dzień, w którym to zrozumiałam był jednym z lepszych dni w naszym życiu :).

Leniwa Pani Domu ma… czas dla siebie!

Jak biegałam codziennie ze ścierką po mieszkaniu, to zawsze traciłam na sprzątanie ileś tam minut każdego dnia. Teraz, kiedy sprzątamy raz na kilka dni zyskałam dodatkowy czas dla siebie. W tym czasie sobie szydełkuję, haftuję krzyżykami czy też piszę dla Was nowe wpisy tutaj albo biorę udział w warsztatach rękodzielniczych czy uczestniczę w różnego rodzaju spotkaniach. Robię po prostu to, co na mam ochotę i nie mam absolutnie wyrzutów sumienia, że coś w mieszkaniu nie jest zrobione :).

Leniwa Pani Domu ma… czas dla najbliższych!

Odkąd wyluzowałam w kwestii prowadzenia domu, to mam też o wiele więcej czasu dla swoich chłopaków. O wiele częściej siedzimy razem w mieszkaniu i bawimy się w trójkę. Zdarza się też częściej, że pakujemy jedzenie i wózek do samochodu i jedziemy na Cytadelę (największy park w Poznaniu). Spacerujemy tam sobie, mały M. może się wybiegać oraz pobawić się na placu zabaw. Kiedy wróciłam do pracy takich chwil mamy niestety coraz mniej, ale jak tylko nadarzy się okazja, to zawsze razem ze sobą spędzamy czas. Bo w końcu go mamy dla siebie!

Leniwa Pani Domu… deleguje zadania!

W Polsce panuje przekonanie, że tylko kobieta jest odpowiedzialna za prowadzenie domu i powinna wykonywać wszystkie czynności. Ale nie w naszej rodzince! Za prowadzenie domu odpowiedzialni są wszyscy domownicy i obowiązkami w naszym domu po prostu się dzielimy. Od delegowania tych zadań domowych jestem oczywiście ja. W końcu ktoś musi być szefem ;). Dziewczyny, jeśli nie mieszkacie same, macie partnera życiowego i/lub dzieci, to rozdzielcie obowiązki na wszystkich. Może dywan będzie mniej lub bardziej odkurzony. Może ubrania w szafie dzieci będą mniej lub bardziej poukładane. Nie bądźcie jednak męczennicami i nie wykonujcie wszystkiego za wszystkich! Jak rozdzielicie zadania, to… będziecie miały więcej czasu i dla siebie i dla najbliższych :). A do tego będziecie szczęśliwsze – potwierdzam na własnym przykładzie :).

Leniwa Pani DomuLeniwa Pani Domu jest… bardziej wyluzowana!

Jak tylko odpuściłam codzienne latanie ze ścierką, to stałam się bardziej wyluzowana. Przełożyło się to również na pozostałe strefy życia. Zmieniłam po prostu całkowicie swoje podejście do życia! Jeśli czegoś nie zrobię dziś, to zrobię jutro. Jeśli coś mi się nie uda – to trudno, kolejnego dnia spróbuję jeszcze raz. Naprawdę szkoda życia, by martwić się i denerwować niepotrzebnymi rzeczami. A dla mnie właśnie taką rzeczą jest bycie perfekcyjną panią domu ;).

Leniwa Pani Domu jest… sprytna!

Bycie Leniwą Panią Domu to nie tylko leżenie na kanapie i patrzenie jak brud w mieszkaniu rośnie. Absolutnie nie! Ale Leniwa Pani Domu jest sprytna i stosuje wszelkie rozwiązania, które ułatwiają jej prowadzenie domu. I to Wam właśnie pokazuję na swoim blogu :). Jak odkryję tylko jakiś specyfik, który ułatwia sprzątanie, to zaraz się dzielę z Wami tym patentem. Bo po co się męczyć, jak można skorzystać z kilku prostych rozwiązań, mieć posprzątane swoje cztery kąty i jeszcze mieć czas wolny?

Leniwa Pani Domu jest… zorganizowana!

Teraz pomyślicie – hola, hola, ale jak to Leniwa Pani Domu jest zorganizowana?! A ja Wam odpowiem: Ależ oczywiście, że Leniwa Pani Domu jest zorganizowana! Czy wiecie ile czasu rocznie tracicie na szukanie dokumentów czy odnalezienie rachunku, który opłaciliście kilka miesięcy temu? Pewnie mnóstwo i teraz zadam Wam pytanie – nie szkoda Wam tego czasu? Mi było mega szkoda, dlatego tworzę dla Was Leniwy Organizer Domowy i co pewien czas wrzucam Wam na bloga różne pliki do pobrania za darmo, które możecie wydrukować i z nich korzystać! Przyznam się Wam, że od kiedy mam porządek w papierach, to naprawdę w razie wypadku wiem gdzie i czego mam szukać. I tego typu organizacja odnosi się do każdego elementu w naszych czterech kątach! Czym zatem różni się Leniwa Pani Domu od tej Zorganizowanej? Ano tym, że ta Leniwa nie czuje wyrzutów sumienia jeśli nie ma wszystkiego zorganizowanego na tip-top ;).

Podsumowanie tematu

Metod na prowadzenie domu jest wiele. Można być Perfekcyjną Panią Domu, Leniwą Panią Domu, Zorganizowaną Panią Domu czy też Chujową Panią Domu – do wyboru, do koloru. Ale w sumie nazwa nie jest najważniejsza. A wiecie za to, co jest? Najważniejsze to prowadzić dom zgodnie ze sobą. Jeśli lubicie codziennie ścierać kurze – super! Ale jeśli zamiast latać ze ścierką wolicie zająć się swoim hobby, to… też super! To Wy macie być szczęśliwe, a metoda na prowadzenie domu ma Wam tylko pomóc osiągnąć to szczęście. Ja jestem szczęśliwa będąc Leniwą Panią Domu, mając przy tym czas na swoje różnorodne sprawy. Czuję się dzięki temu spełniona, co wpływa oczywiście na moje relacje z najbliższymi osobami. Pamiętajcie o jednym – jak pani domu jest szczęśliwa, to cała rodzina jest szczęśliwa :).