Tego bloga prowadzę już ponad 1,5 roku. Statystyki z Google Analytics pokazują, że mam pewne już grono stałych czytelników. Ale to tylko liczby, których na co dzień jakoś nie odczuwam. Wiecie co jest najprzyjemniejsze i co sprawia mi największą radość i frajdę w blogowaniu? Kiedy w pewnym momencie zobaczyłam komentarze od tych samych osób oraz kiedy na forach czy grupach facebookowych zauważyłam wpisy typu: Hej Kasia, czytam Cię już od dawna! A jeszcze większą przyjemność i frajdę sprawiła mi dwa miesiące temu Polenka nominując mnie do Liebster Blog Award. Nie mogłam jednak tego wpisu poczynić w 2016 roku, więc robię to teraz i dlatego w nazwie jest już Liebster Blog Award 2017

Czym jest Liebster Blog Award? Zabawa ta rozpoczęła się kilka lat temu i od tego momentu trwa nieprzerwanie. Nominację do nagrody otrzymywana jest od innego blogera w ramach uznania i przyznawana jest przeważnie osobom o mniejszej liczbie obserwatorów, po to by wzajemnie się wspierać w Blogosferze. Po odebraniu nominacji należy odpowiedzieć na 11 zadanych pytań oraz nominować kolejnych blogerów do nagrody. Dzięki temu możemy poznać nowych blogerów.

Polenka, która nominowała mnie do nagrody nie zadała nominowanym pytań. Poprosiła za to, abyśmy napisali 11 faktów o nas, ale mamy skupić się na rzeczach, o których nasi Czytelnicy o nas jeszcze nie wiedzą. No to się trzymajcie ;). Przyznam szczerze było mi bardzo ciężko znaleźć 11 takich faktów, więc u mnie przeczytacie o 7 rzeczach. Mam nadzieję, że Wam się spodobają :).

1. Simsomaniaczka

Nie znam osoby ze swojego pokolenia, która tej gry by nie znała. Wiecie, że popularna była aż 15 lat temu?! Ja byłam największą fanką tej gry. Dzięki niej nauczyłam się obsługi html’a oraz grafiki komputerowej. Do tej pory pamiętam kilka trików, które wykorzystuję tutaj na blogu :).

Ale co przede wszystkim dała mi ta gra? To dzięki takiej niewinnej gierce poznałam swoją najlepszą przyjaciółkę, którą od zawsze traktowałam jako swoją starszą siostrę, a której nigdy nie miałam (a tak bardzo chciałam mieć!). Może najwierniejsi fani gry będą kojarzyć nazwę SimSklep i współautorkę strony – Wilczycę. Tak, to właśnie ona jest tą przyjaciółką :). A kim ja wtedy byłam? Być może będziecie pamiętać taką Kasindę i jej Kasinda’s World. Jeśli kojarzycie (choć w szczerze w to wątpię), to byłam to ja 12 lat temu. Trochę dorosłam, ale w Simsy dalej gram ;).

2. Pierwszy zdobyty zawód

Każdy z nas ma jakiś wyuczony zawód. W dzisiejszych czasach jest on określany przeważnie dopiero po ukończeniu studiów. Ja pierwszy zawód zdobyłam… w klasie maturalnej. Zapytacie pewnie – w jaki sposób? Otóż mając 18 lat stałam się najprawdziwszą w świecie Tirówką. Tak, dobrze czytacie :). A kim jest Tirówka według mnie? To kobieta, która jest… kierowcą ciężarówki :).

Tak, od 10 lat jestem zawodowym kierowcą – kiedy tylko zdałam prawo jazdy kategorii B, to poszłam na kursy na kolejne kategorie – C oraz C+E. Do października 2012 roku w każde wakacje wsiadałam za kółko i jeździłam po Europie z ładunkami.

3. “Kobieta-orkiestra – tańczy, śpiewa, gra”

Tym mianem byłam określana w swoim liceum. Mając 6 lat rodzice wysłali mnie na lekcje gry na keyboardzie, a po kilku latach grałam już w młodzieżowym zespole akordeonowo-keyboardowym. Mając 8 lat dołączyłam do dziecięcego zespołu wokalno-tanecznego. W wieku 10 lat dołączyłam do tanecznej części (mażoretek) orkiestry dętej, która funkcjonuje do dziś w moim rodzinnym mieście. Jak poszłam na studia to… dołączyłam do ludowego zespołu, z którego odeszłam jesienią 2015 ze względu na ciążę. Mam roczną przerwę w działalności muzycznej i już mnie świerzbi, by się gdzieś znowu zapisać :).

4. Bzik na punkcie artykułów piśmienniczych i papierniczych

Znacie to? Długopisów starczy mi chyba do końca świata (i jeden dzień dłużej), ale jeśli widzę jakieś fajne to… i tak kupię. Tak samo mam z wszelkimi notesami i zeszytami. Zbierane od kilkudziesięciu lat i nie wykorzystywane do tej pory w ogóle. Duży M. już się powoli burzył na tego mojego bzika i z tego względu postanowiłam od tego roku prowadzić Bullet Journal. Przynajmniej się już nie czepia, że nie wykorzystuje długopisów i zeszytów ;).

5. Miłośniczka “Sailor Moon”

“Ukarzę Cię w imieniu Księżyca!” – czy któraś z Was nie zna tych słów, które w każdym odcinku wypowiadała Usagi Tsukino? W szkole podstawowej nawet całą klasą się bawiliśmy w Czarodziejki – dziewczyny były oczywiście Czarodziejkami, a chłopcy… demonami, bo nam się cały czas sprzeciwiali ;). Dodatkowo na każdej przerwie losowałyśmy, która teraz będzie Usagi, bo według (prawie) wszystkich dziewczyn była najlepsza i każda chciała nią być.

6. Serialomaniaczka

Swego czasu na bieżąco oglądałam aż… 20 seriali! I w każdym wiedziałam co się dzieje! I tak, było to kilka lat temu na studiach ;). Teraz namiętnie z dużym M. oglądamy kilka seriali – między innymi Teorię Wielkiego Podrywu, Wikingów czy Grę o Tron. Ja sobie od czasu sama włączę na ipla.tv Przyjaciółki czy Ranczo.

7. Multirękodzielniczka

Uwielbiam robótki ręczne. Zaczęłam ponad 10 lat temu od haftu krzyżykowego, który ze mną jest do tej pory, choć w tej chwili troszkę zaniedbany. Na studiach zajmowałam się również karczochami i ostatnio do tej metody rękodzielniczej na chwilkę powróciłam :). Byłam też na kursie decoupage, dzięki czemu mam zrobione przepiękne ozdoby na Wielkanoc. Do tego od ponad roku szydełkuję, ale na tym nie poprzestaję! Byłam też na kursie robienia na drutach i szycia… wiem, że jeszcze na kilka kursów się przejdę :). Moim marzeniem jest zakup maszyny do szycia, ale w tej chwili nie mamy w mieszkaniu na nią miejsca. Duży M. się bardzo cieszy z tego powodu, bo materiały do moich prac rękodzielniczych zajmują w naszym mieszkaniu dużo miejsca ;).

Do zabawy chciałabym zaprosić:
1. Olę – Jestem Interaktywna/Ola Gościniak
2. Edytę – Mój kawałek podłogi
3. Martę – Mikrożycie
4. Małgosię – Dobre Zielsko
5. Weronikę – Werxwer
6. Anitę – Tosiakowo
7. Anię – Wyszydełkowana

Dziewczyny – chciałabym, byście w ramach zabawy napisały kilka faktów, które byłyby sporym zaskoczeniem dla Waszych czytelników :). Jeśli uda się Wam napisać tylko 3 takie fakty, to niech tak będzie, a jeśli 11 to też będzie super!

Skomentuj tutaj!