Do Bożego Narodzenia coraz mniej czasu. Zegar praktycznie tyka tik-tak, tik-tak coraz szybciej i szybciej (a przynajmniej tak nam się wydaje!). Na ten moment została jedna rzecz do przygotowania. No, a tak naprawdę to co najmniej dwanaście. W dzisiejszym wpisie będzie trochę o świątecznych potrawach oraz o tym jak się przygotować do ich szykowania. Mi w tym roku pomoże przygotowana świąteczna lista zakupów.

Tradycyjne 12 potraw

W moim rodzinnym domu podczas wieczerzy wigilijnej na stole musi pojawić się dwanaście potraw. Nie ma bata, żeby było ich mniej. Jak pewnie w każdym polskim domu i u nas króluje tej nocy karp i to w co najmniej trzech odsłonach (z rodzynkami, occie i smażony). Do tego dochodzi zupa rybna (moja ulubiona!) oraz barszcz czerwony. A jak już mamy barszcz, to znaleźć się muszą także uszka, pierogi lub krokiety – w zależności na co mamy ochotę w danym roku. Nie mogę też zapomnieć o dodatku do zupy rybnej – w tej roli sprawdzają się u nas ziemniaki ugotowane w mundurkach. Oprócz karpia z rybnych potraw można u nas znaleźć także śledzia w dwóch odsłonach (w occie i po kaszubsku). Kapusta z grochem również musi pojawić się na stole wigilijnym. A już koniecznie (ale to naprawdę koniecznie) każdy w mojej rodzinie musi skosztować makiełek oraz wypić kompot z suszonych owoców. Nie zapominamy również o najważniejszej potrawie – opłatku.

Jak to ogarnąć?! Świąteczna lista zakupów pomoże!

Potraw jest ogrom, jak na jedną kolację. Przygotowań też jest mnóstwo i łatwo można zapomnieć zakupić potrzebnych składników. Zatem, żeby do tego nie dopuścić stworzyłam dla nas wszystkich (tak, ja też będę z tego korzystała!) Świąteczną listę zakupów. Wystarczy tylko ją wydrukować, a potem usiąść z kubkiem ulubionej herbaty lub kawy i przemyśleć jakie składniki będą nam potrzebne do konkretnych potraw. Zapisujemy je od razu na wydrukowanej liście zakupowej, by o niczym nie zapomnieć. Jeśli chodzi o potrawy wigilijne to mama nauczyła mnie jednej rzeczy – lepiej mieć jedną puszkę maku za dużo niż za mało. Plik do wydruku możecie pobrać TUTAJ.

Dlaczego stworzyłam plik “Świąteczna lista zakupów”? Uważam, że okres przed Bożym Narodzeniem jest magiczny (pomimo braku śniegu) i osobiście lubię celebrować te dni. Pomagają mi w tym różnego rodzaju planery i listy, którymi z Wami się dziele. Jak je drukuję i uzupełniam, to od razu jest mi o wiele przyjemniej i bardziej czuję atmosferę Bożego Narodzenia. Mam nadzieję, że macie tak samo jak ja :).

A czy w Waszych rodzinach też macie potrawy, które koniecznie (ale tak naprawdę koniecznie) muszą pojawić się na wigilijnym stole? Co to jest za potrawa? A może macie jakąś swoją ulubioną? Napiszcie w komentarzach! Jestem bardzo ciekawa :).

Wpis powstał w ramach akcji #OgarnijŚwięta. Moje wpisy możecie zobaczyć TUTAJ.
Wpisy Karoliny (Kinka) możecie zobaczyć TUTAJ.
Wpisy Karoliny (Modern-Woman) możecie zobaczyć TUTAJ.

4 komentarze

  1. Fajny wpis! Nie organizujemy jeszcze świąt u siebie, tylko jeździmy do naszych rodzin, więc nie musimy robić niczego poza kupieniem prezentów. Chciałabym pomóc przy gotowaniu i pieczeniu, ale znając życie jak przyjadę 23 grudnia to już wszystko będzie gotowe 😉

    • W tym roku też nie organizujemy jeszcze świąt, ale jestem odpowiedzialna za upieczenie słodkości, więc plik wykorzystam do spisania składników, które muszę kupić 🙂

Skomentuj tutaj!