leniwe odchudzanieW końcu nadeszła wiosna! Przez ostatnie kilkanaście dni mogliśmy cieszyć się przepiękną słoneczną pogodą, co spowodowało zazielenienie się drzew oraz rozkwit pierwszych kwiatów. Właśnie te okoliczności spowodowały, że postanowiłam wziąć się za siebie tej wiosny i zrzucić nadprogramowe kilogramy. Witajcie więc w projekcie “Leniwe Odchudzanie”.

Leniwe odchudzanie – wprowadzenie

Nie mam co owijać w bawełnę – postanowiłam zrzucić 23 kg. Stwierdziłam jednak, że nie będę tego robiła na szybko, tylko w swój leniwy sposób. Przede wszystkim zaczęłam od zwiększonej częstotliwości ruchu. Idealnie tutaj wpasowała się moja nowa praca. Od 2 kwietnia codziennie rano pokonuję około 3 km spacerkiem, a następnie w biurze wchodzę pieszo na trzecie piętro – powoli daję radę wejść do pokoju bez zadyszki ;). Do tego postanowiłam, że w kwietniu będę jeździć raz w tygodniu na rowerku stacjonarnym przez 30 minut. A w maju mam zamiar pedałować na rowerku co najmniej dwa razy w tygodniu.

Odchudzanie jednak to nie tylko ćwiczenia, ale również dieta. Postanowiłam, że w kwietniu będę dalej gotować tak, jak do tej pory. Aktualnie szukam smacznych, prostych i szybkich do wykonania przepisów na obiady w stylu fit, które jednocześnie będą pasowały małemu M. Nie ukrywam – jest to cholernie ciężkie zadanie, bo w kwestii jedzenia młody jest bardzo wybredny – najchętniej codziennie na obiad jadłby naleśniki ;). Poza tym nie jestem osobą, która dobrze czuje się kiedy w kwestii odchudzania rzuca wszystko i kolejnego dnia zjada tylko fit posiłki i ćwiczy pięć razy w tygodniu.  Próbowałam i się nie sprawdziło, więc teraz proces odchudzania przeprowadzam właśnie w leniwy sposób. Zdrowiej zamierzam zacząć gotować od po weekendzie majowym. Ale żeby nie było, że w kwietniu nic nie zrobiłam w tym kierunku, to pochwalę się, że zamieniłam przynajmniej pszenne pieczywo na żytnie z ziarnami i wypijam codziennie co najmniej 2 litry wody ;).

leniwe odchudzanie Motywacja do odchudzania – Odchudzalnik!

Możemy jednak planować sobie, że schudniemy jakąś liczbę kilogramów i będziemy zdrowiej się odżywiać, ale bez odpowiedniej motywacji cały proces może spalić na panewce. Osobiście próbowałam motywować się zakupem jakiegoś super ciucha czy też jakichś dekoracyjnych elementów do naszego mieszkania. Niestety, to nie działało. Jako papieromaniaczka postanowiłam sobie przygotować specjalny notes – Odchudzalnik, w którym notuję co tydzień swoje postępy. Całość wygląda schludnie i estetycznie dzięki naklejkom ze sklepu Ogarnięte.

leniwe odchudzanieWygląd Odchudzalnika

Pierwsza strona mojego Odchudzalnika to dwa słoje – jeden z nich wypełniony jest gwiazdkami i nakleiłam na niego tyle gwiazdek, ile kilogramów mam do zrzucenia. Jak tylko zrzucę choć jeden kilogram (do tej pory zrzuciłam tylko pół kilograma), to jedną gwiazdkę przekleję do pustego słoja. Właśnie niesamowitym plusem tych gwiazdek jest możliwość ich odklejania i ponownego naklejania bez uszczerbku na zdrowiu ;).

Następne strony to już tygodniowa relacja moich odchudzeniowych postępów :). W naklejce “Ćwiczenia” wpisuję ćwiczenia fizyczne, które danego dnia zrobiłam. Postanowiłam, że zawsze we wtorki będę przeprowadzała “Dzień mierzenia” oraz “Dzień ważenia” i dlatego przy tych naklejkach naklejam również wagę z datą pomiarów. Tabelki wypełniam oczywiście odpowiednimi danymi :). Pod spodem naklejam codzienne “Śledziki”, dzięki którym mogę kontrolować ile szklanek wody wypiłam danego dnia, czy wzięłam leki oraz ile kalorii spaliłam i kroków zrobiłam.

leniwe odchudzanieLeniwe Odchudzanie – plany

Jak już wcześniej wspomniałam przede wszystkim planuję spokojne przejście na styl życia bardziej fit. Nie znaczy to jednak, że całkowicie zrezygnuję z pizzy czy czekolady – za bardzo je kocham ;). Znaczy to, że w każdym miesiącu będę stopniowo zwiększać wykonywanie ćwiczeń fizycznych oraz zmieniać nawyki żywieniowe. Leniwe Odchudzanie ma mi sprawiać przyjemność, a nie powodować wyrzuty sumienia, że zjadłam “zakazany” produkt czy też nie ćwiczyłam w danym tygodniu. Szkoda życia na denerwowanie się takimi rzeczami :). Nie ukrywam też, że posiadając Odchudzalnik mam o wiele większą motywację, by zawalczyć o swoją nową sylwetkę. Uwielbiam wypełniać te naklejki i tworzyć nowe strony :). Tak to już chyba z papieromaniaczkami jest ;).

A Wy jak podchodzicie do kwestii odchudzania? Wolicie rzucać wszystko z dnia na dzień czy robić to powoli i stopniowo?

Skomentuj tutaj!