wymarzona kuchnia

Od dłuższego czasu z dużym M. przeglądamy rynek nieruchomości. Patrzymy na ceny wymarzonych domów i zaczynamy marzyć o tym, jak wyglądałyby wnętrze naszych nowych czterech ścian. To wszystko jest jeszcze na etapie planów, ale nic nie szkodzi, by pokazać Wam jak może wyglądać moja wymarzona kuchnia.

Moja wymarzona kuchnia – ogólny wygląd

Bardzo podobają mi się kuchnie w stylu skandynawskim – ich stonowane kolory oraz naturalność. Są one dla mnie urocze, ale przede wszystkim wyglądają na funkcjonalne i dobrze rozplanowane. A już całkiem robotę robią płytki cegiełkowe (choć nie wiem czy to tak się dokładnie nazywa). Wiem, że w mojej kuchni takie płytki znajdą się nad blatami, ponieważ bardzo mi się one podobają.

wymarzona kuchnia
Meble kuchenne Budbyn marki IKEA. Zdjęcie pochodzi z serwisu IKEA.

Meble kuchenne

Zakochałam się w nich od pierwszego spojrzenia. Do tej pory pamiętam tę wycieczkę po poznańskiej Ikei. Ujrzałam serię mebli kuchennych Bodbyn w kolorze szarym i wiedziałam, że właśnie te meble zagoszczą w mojej wymarzonej kuchni. Cały czas się jednak zastanawiam nad tym, jakie blaty bym chciała – w kolorze białym czy brązowym? Mam jeszcze trochę czasu, by o tym zdecydować nim moja wymarzona kuchnia powstanie.

Baterie kuchenne SOTBE

Jak już jesteśmy przy meblach kuchennych, to wtrącić muszę też trzy grosze o bateriach kuchennych. Uważam, że dobrze wybrana bateria bardzo ułatwia proces gotowania oraz sprzątania w kuchni. Nie ma nic gorszego niż bieganie z garnkiem do łazienki, aby nalać wodę i ugotować np. jakieś mięso. No way. Bardzo spodobała mi się bateria Mardola marki SOTBE.

wymarzona kuchnia
Zdjęcie pochodzi ze sklepu SOTBE

Wymarzona kuchnia i sprzęt

W mojej wymarzonej kuchni musi być także odpowiedni sprzęt, który ułatwia gotowanie i jest łatwy w czyszczeniu. Przyznam szczerze tutaj dopiero się rozglądam, więc konkretnych marek Wam (jeszcze) nie podam. Przede wszystkim nie wyobrażam sobie kuchni bez zmywarki – teraz jej nie posiadamy, a nie ukrywam, że w wielu przypadkach bardzo by nam pomogła i ułatwiła życie.
Marzę również o piekarniko-mikrofali. Jest to jeden sprzęt, który jest połączeniem piekarnika i mikrofali – w zależności od potrzeby ustawia się konkretny program i gotowe. Chociaż przyznam szczerze, to bardzo nęci mnie też piekarnik, w którym można w jednym czasie piec dwie rzeczy (i to o różnych temperaturach), a do tego mają osobne drzwiczki. Mega rozwiązanie!
Do podstawowych wymarzonych sprzętów zaliczam także robota kuchennego z dużą misą. Uwielbiam piec różne słodkości, a ubijanie wszystkiego mikserem ręcznym jest bardzo czasochłonne. A tak do robota wrzucę potrzebne składniki w określonym czasie i całą robotę zrobi za mnie.

Wpis powstał we współpracy z marką SOTBE.

1 Comment

  1. Ha, czyli nie tylko ja oszalała na punkcie Bodbynków. A widziałaś już może wersję zieloną? Jest rewelacyjna! Tylko teraz pozostaje kwestia połączenia jej stylem z dużym pokojem (w naszym mieszkaniu będzie kuchnia otwarta). Ale i tak się chyba skuszę 😂

Skomentuj tutaj!