Mój wymarzony salon

Z dużym M. coraz częściej rozmawiamy o tym, jak miałyby wyglądać nasze przyszłe (lub obecne, ale po remoncie) cztery kąty. Najważniejszym dla nas pomieszczeniem jest salon, który według nas jest sercem życia rodzinnego i towarzyskiego. O mojej wymarzonej kuchniłazience już Wam opowiadałam, a dzisiaj chciałabym Wam pokazać jak wyobrażam sobie mój wymarzony salon.

Kolor ścian

Uważam, że za atmosferę i styl w salonie w dużej mierze odpowiada kolor ścian tego pomieszczenia. Chciałabym, aby mój wymarzony salon miał ściany w kolorze delikatnej jasnej szarości lub w jasnym odcieniu kawy z mlekiem. Na jednej ze ścian chciałabym umieścić fototapetę, aby pomieszczenie nabrało już konkretnego charakteru i stylu. Z dużym M. mamy dużo pomysłów na fototapetę i konkretów jeszcze nie ustaliliśmy. Ale mamy na to jeszcze czas :).

Meble w wymarzonym salonie

Kolor mebli będę uzależniać od koloru ścian, który zapanuje u nas w salonie. Chciałabym jednak, aby miały one kolor uniwersalny, czyli najprawdopodobniej biel, szary lub kremowy. Do mebli w tych kolorach będą pasować dodatki we wszystkich kolorach – i różowe, i niebieskie, i zielone, i żółte.
Ale tak naprawdę, to najważniejsza jest użyteczność mebli salonowych. Marzy mi się witrynka z przezroczystymi szybkami, za którymi wystawię swoją zastawę stołową. Chciałabym także komody, by mieć miejsce na obrusy i serwety, no i pewnie na włóczki. Regały na książki oraz segregatory z dokumentami uważam za kolejny must have meblowy. Poza tym jeśli zdecydujemy się na remont naszego obecnego mieszkania, to w salonie musi znaleźć się miejsce na nasze biurka, przy których pracujemy wieczorami.

mój wymarzony salon

Galeria ścienna

Może to dziwne wyodrębniać taką rzecz, ale bardzo chciałabym mieć w salonie galerię ścienną złożoną z naszych rodzinnych zdjęć. Uważam to za wspaniały dodatek, który ociepla salon i powoduje, że czujemy się bardziej swojsko. No i mały M. ma mnóstwo fajnych zdjęć, które aż szkoda trzymać w albumie ze zdjęciami.

Kącik dziecięcy

Aktualnie, to w naszym salonie mały M. ma swoje centrum dowodzenia. Właśnie tutaj ma swój stoliczek, krzesełko, wszystkie zabawki i książki. Marzymy o tym, by w przyszłości miał swój własny pokój, a w nim prawie wszystkie swoje rzeczy. Prawie, bo zdaję sobie całkowicie sprawę z tego, że i w salonie powinno znaleźć się miejsce na ulubione zabawki i sprzęty małego M. Myślę, że do trzymania skarbów w salonie naszego synka idealnie sprawdzą się kosze wykonane ze sznurka bawełnianego, które kiedyś zapewne zrobię :).

Mój wymarzony salon i narożnik

Osobiście uważam, że każdy salon ma najważniejszy mebel. Dla mnie jest to narożnik, którego jestem ogromną fanką i w każdym moim przyszłym salonie ten mebel pojawi się na 10000%. Dlaczego? Ponieważ:

  • idealnie sprawdza się w życiu codziennym – bez problemu mieścimy się na narożniku, a mały M. ma jeszcze dużo miejsca do brykania i rozrabiania. Ba! Możemy nadal siedzieć wygodnie nawet wtedy, gdy baterie młodemu się wyczerpią i zaśnie na kanapie.
  • idealnie sprawdza się podczas spotkań towarzyskich – nasz salon nie jest duży i zorganizowanie spotkania towarzyskiego na 10 osób jest dla nas wyzwaniem. Na naszym obecnym narożniku mieści się obecnie pięcioro gości i każdy z nich siedzi wygodnie.
  • ma funkcję spania – nasz obecny narożnik posiada tę funkcję, co niejednokrotnie nam się przydało, gdy ktoś się u nas zasiedział. Do tego mam wrażenie, że miejsca do spania jest o wiele więcej niż w naszym łóżku. Poza tym nawet bez rozkładania narożnika bez problemu może się na nim wyspać jedna osoba, co wykorzystujemy chętnie podczas chorowania.

Jednak nasz narożnik ma już kilka lat. Można byłoby powiedzieć – no i co z tego, skoro spełnia swoją funkcję? Jest jednak kilka rzeczy, które zmieniły się przez ten czas, a dzięki czemu narożniki stały się jeszcze lepszymi meblami salonowymi.

Mój wymarzony salon

Nowoczesne narożniki idealne do wymarzonego salonu!

Przede wszystkim na rynku dostępny jest o wiele większy wybór, jeśli chodzi o kolorystykę, materiały czy nawet wielkość samego narożnika. A co najważniejsze – każdy element można sobie wybrać tak, by pasował do naszego wnętrza, nie tylko wizualnie, ale też właśnie wielkością! Dzięki temu narożnik sprawdzi się idealnie zarówno w mniejszym, jak i większym salonie.

Ale co mnie najbardziej zaskoczyło, to bardzo nowoczesne rozwiązania, które dodatkowo możemy wybrać przy zakupie narożnika. Czy wiecie, że można zamówić narożnik z gniazdkiem elektrycznym i osobnym już przygotowanym wyjściem USB, dzięki czemu bez schodzenia z kanapy można podładować telefon czy pracować na laptopie? A jeśli mowa o sprzęcie komputerowym, to można zamówić narożnik z opcją ruchomego stolika właśnie na laptopa. Uważam, że jest to idealne rozwiązanie dla osób pracujących z domu – można wygodnie usiąść i pracować. Jeśli do tego dodamy opcję regulowanych zagłówków i wysuwanych podnóżków, to już w ogóle jest bajka.

Kiedy rozpoczęcie projektu ” mój wymarzony salon”?

Na powyższe pytanie sami, niestety, nie znamy odpowiedzi. Wiemy, że czas nas goni, ale może już w 2020 roku poczynimy już ostateczne kroki, by wymarzony salon (i inne pomieszczenia) przestały istnieć w sferze marzeń, a urzeczywistniły się. Trzymajcie kciuki :).

Wpis powstał we współpracy z marką Zeus Meble.

Skomentuj tutaj!