jak skutecznie odpieluchować dziecko

Jestem mamą już ponad 3 lata. Przez ten czas zauważyłam, że są etapy rad, które dają nam najbliżsi, jeśli chodzi o wychowywanie dzieci. Najpierw wszyscy najlepiej wiedzą jak powinnaś karmić piersią. Ile razy, jak długo, w jakiej pozycji i czy dziecko przy tym się najadło. Kolejnym szczególnym momentem jest odsmoczkowanie – no bo kto to widział, aby dwulatek ze smoczkiem biegał w domu! A ostatni temat to… pieluchy i dlatego dzisiaj chciałabym Wam opowiedzieć historię o tym, jak skutecznie odpieluchować dziecko.

Pierwsze podrygi…

Pierwszy raz o odpieluchowaniu malucha usłyszałam, gdy mały M. miał cztery miesiące. Już wtedy jedna z babć opowiadała, jak to na Wielkanoc 2017 mały M. będzie już bez tej wstrętnej pieluchy, bo kupi nocniczek i nauczy wnusia załatwiania swoich potrzeb fizjologicznych. Zbuntowałam się na to mówiąc, że teraz jest inaczej niż 30 lat temu. No, ale temat powracał… Intensywność poruszania tematu odpieluchowania powróciła, kiedy mały M. skończył dwa lata. No bo jak to! Za rok już do przedszkola i w pieluszce? Oj, oj!

Historia działania – lato

Ukrywać nie będę – wizja nadchodzącego przedszkola, gdzie dzieci w pieluszce już być nie mogą, napawała mnie strachem. Stwierdziliśmy, że spróbujemy z odpieluchowaniem małego M. właśnie po drugich urodzinach. Kupiliśmy piękny, niebieski nocniczek. Kupiliśmy śliczne malutkie bokserki w Lidlu. No, a do tego było ciepłe lato, czyli warunki wręcz I-D-E-A-L-N-E. Żeby młodemu było łatwiej, to nocnik ustawiliśmy w salonie. Ale do środka trafiały jedynie klocki Lego… Ściągnęliśmy więc pieluchę i tłumaczyliśmy, po co nocnik jest. Ale bez skutku. Efektu żadnego. Po pierwszym dniu stwierdziliśmy – spróbujemy przy innej okazji.

Nadeszła jesień…

Pamiętam, że jesienią zeszłego roku byłam w Ikei na zakupach. Dorwałam tam deskę nakładaną na dorosły kibelek i taborecik, by maluch mógł swoje potrzeby załatwiać jak dorosły. Byliśmy z dużym M. pewni, że to rozwiązanie będzie strzałem w dziesiątkę. Mały M. nie podzielił jednak naszego entuzjazmu. Znowu próbowaliśmy, tłumaczyliśmy i tak cały weekend bez zadowalającego nas efektu. Choć tak naprawdę był jeden efekt naszych działań – mały M. nauczył się robić siusiu w jedno miejsce. W salonie – na podłogę przed telewizorem. I miał ogromną frajdę ze ślizgawki, którą sam stworzył…

Koniec zimy

Temat odpieluchowania w naszej rodzinie dalej się przewijał. “Kupcie grający nocnik!”, “Uczcie go na siłę!” – to przykładowe rady, które wtedy dostaliśmy. Nie zgadzaliśmy się jednak z nimi. No, może chociaż troszkę, bo kupiliśmy nowy nocnik. Taki zwyczajny, bez bajerów, ale za to wyższy, by młodemu było wygodniej. Nadszedł jeden weekend i stwierdziliśmy, że próbujemy! Ba! Nawet młody M. wykazał entuzjazm! Szkoda tylko, że w ciągu 4 godzin nie mieliśmy już żadnych czystych i suchych bokserek… Zaczęliśmy się zastanawiać jak skutecznie odpieluchować dziecko? W czym tkwi sekret? Ba! Zdążyłam nawet kupić kurs online na ten temat, ale przyszedł maj…

Jak skutecznie odpieluchować dziecko?

Przyszedł maj i prawie się skończył. Prawie cały miesiąc siedziałam z małym M. w domu, bo najpierw złapał w żłobku jelitówkę, a potem szkarlatynę. Wiedziałam, że to nasza szansa. Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Rano zadałam młodemu ważne pytanie: “Młody, ubierasz dzisiaj majtki, czy pieluchę?”. Odpowiedź mnie zaskoczyła: “Majtki!”. Biorąc pod uwagę nasze doświadczenie byłam pewna, że próba skończy się po 5 godzinach, choć zapas bokserek mieliśmy już o wiele większy niż poprzednio. Byłam bardzo zaskoczona, gdy po pierwszej wpadce mały M. szybko załapał, że jak się chce za potrzebą, to trzeba do łazienki. Tego dnia miał tylko 6 wpadek. Kolejnego dnia tylko 2. Trzeciego – żadnej.

Żeby wyjść na matkę idealną, z idealnym dzieckiem powinnam wszem i wobec ogłosić, że mały M. został odpieluchowany w 2 dni. Ale jak widzicie prawda jest zupełnie inna. Proces ten trwał u nas prawie rok. Synek mojej przyjaciółki odpieluchował się praktycznie w tym samym czasie co mały M. Dlaczego o tym wspominam? Chłopiec jest starszy od naszego młodego o 1,5 roku, czyli pieluch pozbył się w wieku 4,5 lat. Czy to znaczy, że chłopaki są “opóźnione” i “niekumate”? Absolutnie nie! Po prostu nie byli wcześniej na to gotowi. Co ciekawe, lekarze mówią, że są dzieci, które bez pieluchy potrafią biegać dopiero w wieku 6 lat i to też jest normalne! Bo każde dziecko jest INNE!

Więc jak skutecznie odpieluchować dziecko? Trzeba po prostu dać mu jedną, najważniejszą rzecz – CZAS. I nie ma co biegać za maluchem i przez pół roku co 30 minut wycierać podłogę, bo zrobił siusiu w salonie, a nie na nocniku. Szkoda nerwów. A przede wszystkim czasu, który można poświęcić na świetną zabawę.

No i najważniejsza rzecz – czy widzieliście kiedyś zdrowego nastolatka, który cały czas robi w pieluchę? 🙂

Skomentuj tutaj!