faworki dla alergika

Tłusty Czwartek już za pasem. W naszym domu zawsze uwielbialiśmy tego dnia zajadać się faworkami albo pączkami. Nie liczyliśmy wtedy żadnych kalorii, w końcu takie święto zdarza się tylko raz w roku! Chcieliśmy, aby w tym roku i mały M. miał możliwość świętowania, dlatego od jakiegoś czasu przeszukiwałam internet i znalazłam znakomity przepis na faworki dla alergika. Ja go troszkę zmodyfikowałam i publikuję swoją wersję na ten przysmak.

Faworki dla alergika – składniki:

  • 2 szklanki mąki pszennej,
  • 4 łyżki oleju winogronowego,
  • 1 szklanka letniej wody,
  • 8 łyżeczek drobnego cukru,
  • troszkę mąki do podsypania blatu,
  • 1 litr oleju do smażenia (ja użyłam winogronowego),
  • cukier puder do posypania.

Faworki dla alergika – sposób wykonania:

  1. Mąkę najpierw przesiewam do miski, a następnie dodaję drobny cukier oraz olej i zaczynam wyrabiać ciasto.
  2. Wyrabiając nadal ciasto powoli, stopniowo dodaję wodę. Wyrabiam ciasto do momentu aż jest jeszcze delikatnie lepkie, ale odchodzi samo od ręki. Takie wyrabianie ciasta może zająć z 10-15 minut.
  3. Jak już ciasto jest wyrobione, to odstawiam je na około 30 minut, a miskę przykrywam bawełnianą ściereczką.
  4. Po upływie 30 minut wlewam do garnka (polecam garnek o średniej wielkości) olej i zaczynam go gotować.
  5. W międzyczasie zaczynam zabierać się za ciasto. Na blat lub stolnicę wysypuję troszkę (naprawdę nie trzeba dużo!) mąki. Delikatnie mąką obsypuję także wałek.
  6. Teraz zajmuję się wałkowaniem ciasta na grubość około 2-3 milimetrów. Następnie tnę ciasto na paski o szerokości około 3 cm i długości 6 cm. W każdym takim pasku robię nożykiem dziurkę i przewlekam przez nią jedną końcówkę faworka.
  7. W tym czasie olej zdążył się już zagotować, więc wrzucam faworki do smażenia. Smażę faworki do momentu, aż będą delikatnie złotawe – wtedy są chrupko-miękkie i idealnie nadają się do jedzenia nawet przez małe dzieci. Przy dobrze rozgrzanym oleju czas smażenia może wynosić jedynie 2-3 minuty maksymalnie!
  8. Po smażeniu faworki wyciągam na talerz i odsączam je z nadmiaru tłuszczu, wykorzystując do tego ręczniki papierowe. Po przestygnięciu obficie posypuje je cukrem pudrem.
faworki dla alergika

Podsumowanie

Nie zrażajcie się, jeśli przy pierwszej partii smażenia Wam coś nie wyjdzie. Mi dopiero przy trzeciej próbie udało się uzyskać idealne dla nas faworki dla alergika. Pierwsza partia była tak twarda, że wylądowała w koszu – bałam się o nasze zęby :). Jednak jak “wyczułam” kiedy trzeba faworki wyłowić z oleju, to już zdecydowanie poszło z górki.

Po inne przepisy dla alergików zapraszam TUTAJ.

4 komentarze

    • Kasia Gosposia Reply

      Są to nawet dwa składniki – jajka i śmietana (bo zawiera białka mleka zwierzęcego).

Skomentuj tutaj!