co można robić na bezrobociu

Życie potrafi płatać na różne figle. Mi również! Od kilku miesięcy po raz drugi w swoim życiu jestem bez pracy. Jestem zarejestrowana w Powiatowym Urzędzie Pracy i każdego dnia przepatruję Internet, by znaleźć pracę marzeń (i chyba w końcu mi się udało!). Podzielę się z Wami moimi pomysłami na to, co można robić na bezrobociu, bo można robić naprawdę dużo!

1 – Szukać pracy idealnej

W swoim życiu pracowałam już w wielu miejscach. Dzięki pracy z różnymi ludźmi, u różnych pracodawców dowiedziałam się kilku rzeczy. Przede wszystkim wiem z kim chcę (lub nie chcę!) pracować oraz na jakich warunkach ma odbywać się praca. Dzięki zdobytemu doświadczeniu szukam pracy idealnej dla mnie. I wiem, że ona na mnie tam czeka!

2 – Rozwijać swoje hobby i pasje

Kiedy pracowałam na etacie, to w ciągu doby znikało mi z co najmniej 12 godzin. Wliczam do tego czasu dojazdu do/z pracy i przedszkola. Wieczorami byłam zbyt wypompowana po całym dniu, by mieć jeszcze chęć realizowania swoich pasji. Dlatego też na blogu często były pustki. Teraz to się zmieni!
Ale blogowanie, to nie jedyna rzecz, którą nadrabiam i rozwijam. W końcu wyciągnęłam z pudełka maszynę do szycia, którą otrzymałam na 30 urodziny i uszyłam pierwsze poduszki. Do tego codziennie szydełkuję lub robię na drutach – choćby nawet tylko przez pół godziny.

3 – Co można robić na bezrobociu? Brać udział w szkoleniach i kursach!

Czas spędzony na bezrobociu można wykorzystać też bardzo produktywnie. Ja stale poszukuję kursów i szkoleń, w których mogę brać udział, by być jeszcze bardziej atrakcyjną na rynku pracy. I w dobie pandemii szukam takich rzeczy, które organizowane są online. Mogę realizować w ten sposób siebie, zdobywać nowe umiejętności i wiedzę bez wychodzenia z domu! Brałam udział w webinarach, kursach i szkoleniach organizowanych przez Olę Gościniak, Agnieszkę Skupieńską, Joannę Ceplin czy Joasię Rułkowską.

co można robić na bezrobociu

4 – Przebadać się!

W poprzednim okresie bezrobocia skupiłam się głównie na poszukiwaniu pracy i ewentualnym dorabianiu sobie, by przeżyć z rodziną kolejne miesiące. Ale to nie jedyna rzecz, którą zrobiłam. Miałam w końcu czas, by porządnie się przebadać. Od dłuższego czasu zmagałam się z wahaniami ciśnienia oraz samopoczuciem takim, że aż prawie mdlałam. Okazało się, że pod względem kardiologicznym wszystko u mnie w porządku. Poszłam też na standardową wizytę do endokrynologa (standardowa dla mnie, bo w ciąży zmagałam się z niedoczynnością tarczycy, a że chcieliśmy wtedy starać się o kolejnego potomka, to i endokrynolog był standardem), który zlecił mi badania. Okazało się, że oprócz problemów z tarczycą mam jeszcze insulinooporność. Wiem, że w tym momencie dostęp do lekarzy jest utrudniony. Warto jednak na teleporadzie poprosić o skierowanie na podstawowe badania, by sprawdzić swój stan zdrowia.

5 – Uporządkować dom – szafy, komody, papiery i zdjęcia

W ciągu roku pracy na etacie nie mieliśmy czasu, by porządnie przejrzeć nasze szafy, szuflady i wszelkie inne zakamarki. Ciągle coś gdzieś odkładaliśmy nie na swoje miejsce. Efekt był do przewidzenia – brak miejsca w szafach i komodach. Teraz na dniach będę właśnie powoli porządkowała wszystko i pozbywała się niepotrzebnych nam już rzeczy. W końcu mam na to czas!

Ale porządek w szafach i komodach, to nie jedyne rzeczy, które zrobię. Planuję też przejrzeć wszystkie papiery, które mamy w segregatorach i uporządkować je. Ogólnie tutaj wszystko robimy na bieżąco, ale nic nie stoi na przeszkodzie by się temu przyjrzeć.

Mam też zamiar zrobić w końcu porządek ze zdjęciami. Czy Wy też macie część zdjęć na komputerze, trzech telefonach i dysku zewnętrznym, a żadnych nie możecie pokazać znajomym i rodzinie, bo nie macie ich wywołanych? Jeśli nie, to zazdroszczę. Ja właśnie za to mam zamiar się zabrać.

6 – Uporządkować komputer

Ten punkt łączy się poniekąd z poprzednim. Mam zamiar po pierwsze uporządkować zdjęcia na komputerze (i zgrać je wszystkie na komputer!), a następnie je wywołać. Oprócz tego porządku wymagają ode mnie pliki związane z blogowaniem. Trochę porozstrzelałam to sobie po folderach i odnaleźć się w tym momencie nie mogę.

7 – Prowadzić działalność na próbę

Powiem Wam szczerze, że pracę idealną już znalazłam. Mała część etatu, a praca całkowicie zdalna. Jest to dla mnie bardzo ważne, bo do tej pory mały M. bardzo często chorował, najczęściej ze względu na swoje alergie. Teraz, w dobie pandemii nie mogę go zaprowadzić do przedszkola z katarem i kaszelkiem, więc zostaje wtedy ze mną w domu. Ja mogę się nim zaopiekować i popracować wtedy, kiedy będę miała siłę i czas na to – nawet w weekend. Mój (jeszcze przyszły, ale za kilka dni to się zmieni) pracodawca zna sytuację i powiedziano mi: liczy się dla mnie efekt i wykonana praca. Dla mnie – IDEALNIE. A dodatkowo duży M. nie musi brać opieki, więc dla swojego pracodawcy jest też lepszym pracownikiem. Smutne, ale taka jest nasza polska rzeczywistość i na własnej skórze się o tym przekonałam.

Ale ten akapit nie miał być o mojej pracy idealnej, którą znalazłam, a prowadzeniu działalności na próbę, czyli tak zwanej działalności nierejestrowanej, co można robić na bezrobociu także. Z taką działalnością chciałam wystartować wcześniej, ale ciągle się dokształcałam z tego zakresu i wiem, że dobrze zrobiłam. Kiedy jest się zarejestrowanym jako osoba bezrobotna w PUP, to działalność nierejestrowaną można prowadzić, ale są pewne ograniczenia. Np. nie można wykonywać rękodzieła na zamówienie, ale można sprzedawać uszykowane już produkty. Dlaczego wspominam o rękodziele? Bo właśnie je chciałabym zacząć sprzedawać, właśnie w ramach takiej mojej działalności. Te (i wiele innych!) informacji uzyskałam biorąc udział w wyzwaniach, szkoleniach i webinarach, które organizowała Joasia Rułkowska – Prawo Mamy, która objaśnia wszystkie niuanse prowadzenia takiej działalności pod względem prawnym. Na dodatek Asia sama przez długi czas taką działalność prowadziła, więc zna temat doskonale od strony teoretycznej oraz praktycznej.

Co można robić na bezrobociu?

Mam nadzieję, że moim wpisem Was podbudowałam. Pamiętajcie, nie ma nigdy sytuacji bez wyjścia i w każdej można znaleźć coś pozytywnego. Nie można się poddawać, tylko trzeba działać, a na pewno będzie lepiej!

Skomentuj tutaj!